sobota, 29 listopada 2014

Zabójcze piękno & Biała gejsza

Nie wiem jak Wy, ale ja kocham książki. Od dzieciństwa rodzice czytali mi bajki. Nie było mowy choćby o maleńkiej pomyłce, ponieważ wszystko znałam na pamięć. Tak zostało do dziś. Mam swoje ulubione tomy, które potrafię czytać po kilka razy, ale zdarza mi się (dość często..) kupić coś nowego. Na te dwa cuda trafiłam jakiś czas temu w ... Biedronce. Dziwicie się? Ja też byłam w szoku, bo zazwyczaj w takich sklepach nie widzę nic ciekawego, dlatego radość była jeszcze większa kiedy przeczytałam i okazało się, że są  na prawdę wciągające.
 
 

Joy Fielding  "Zabójcze piękno"
 
W małym miasteczku na Florydzie z pozoru nic się nie dzieje. Życie mieszkańców wypełnione jest rutyną, upływa w cieniu prowincjonalnych skandali, plotek i zdrad. Pewnego dnia tym spokojnym miejscem wstrząsa wiadomość o odnalezieniu na bagnach zwłok najpopularniejszej uczennicy w szkole, pięknej Liany Martin. Są też inne ofiary. Wszystkie te ładne, młode kobiety. Zabójca każe im gorzko płacić za urodę...
 
Bardzo polecam Wam tę lekturę na zimowe wieczory, nie będziecie żałować!
 


 
Chelsea Haywood  "Biała Gejsza"
 
Była modelka Chelsea Haywood - wychowana w zachodnim świecie - postanawia sprawdzić na własnej skórze, co to znaczy być gejszą we współczesnej Japonii. Jako posiadaczka trzymiesięcznej japońskiej wizy (i mimo świeżo poślubionego męża Matta), zaintrygowana opowieściami o Tokio i Roppongi - dzielnicy nocnego życia - wkracza do jaskini lwa. Zawód hostessy "ma niewielki związek z seksem; wymaga raczej znajomości psychologii i nie ma nic wspólnego z prostytucją". Ale.. Oczarowana miliarderami, którzy "są zabawni, inteligentni, uprzejmi i bardzo często samotni", zacznie przywiązywać się do swoich klientów, a alkohol i narkotyki zagrożą jej małżeństwu i zdrowiu psychicznemu.
 
Jest wyjątkowa! Zaciekawiła mnie bardzo. Opisuje wszystko to co dzieje się w Japonii i jak wygląda prawdziwa praca gejszy..
 


Do następnego!


wtorek, 25 listopada 2014

Beautiful autumn

To chyba już ostatni look bez kurtki. Niestety niższe temperatury przyszły tak nagle, że teraz to będzie już raczej obowiązkowe. Chciałam Wam jednak pokazać zdjęcia, które zostały zrobione niedawno. Otoczenie było tak piękne i magiczne,  że nie mogłam zostawić ich na później. Korzystajcie więc z okazji i rozkoszujcie się jeszcze widokiem bez śniegu ; ))
 
 


 

 
marynarka/jacket - H&M
spodnie/trausers - H&M
bluza/blouse - Sinsay
buty/shoes - Sinsay
torebka/bag - Mohito
zegarek/watch - Adriatica


Do następnego!


sobota, 22 listopada 2014

Glossybox by Maffashion

beGLOSSY by MAFFASHION
 
"Pudełko beGLOSSY stworzone we współpracy z jedną z najbardziej rozpoznawanych blogerek modowych w Polsce – Maffashion. Julia samodzielnie zaprojektowała wygląd zewnętrzny boxa oraz wyselekcjonowała produkty, które znalazły się w środku. Dzięki pudełku beGLOSSY by Maffashion przetestujesz produkty do pielęgnacji, akcesoria do makijażu i aż 2 premierowe zapachy!"
 
Tak beGlossy opisuje pudełko, które zaprojektowała Julia Kuczyńska, czyli Maffashion. Czy aby na pewno jest takie zaskakujące ? Sprawdźmy.
 

Po otrzymaniu pudełka zdziwiła mnie trochę jego waga. Zazwyczaj boxy są cięższe i mają większe produkty. Pomyślałam: 'nie dajmy się ponieść pierwszemu wrażeniu, może produkty się obronią', więc dałam szansę.
 
Do samego pudełka dołączona jest czytelna gazetka, w której znajdziemy m.in.:
- wywiad z Maffashion
-pielęgnację twarzy w 4 krokach
- 10 wskazówek jak zachować zdrową skórę zimą
- kilka kodów rabatowych na wybrane marki
- porady urodowe
- makijaż krok po kroku by Marta Parciak
- DIY i wiele innych
 
Przejdźmy jednak do ważniejszej części.





Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami BANDI
 
Nawilżający krem o działaniu złuszczająco-biostymulującym. Odpowiedni dla każdego typu cery, również wrażliwej. Preparat delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Wygładza zmarszczki, głęboko nawilża oraz intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Wyraźnie zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty i wyrównany koloryt.
 
Cena: 69,00 zł / 50 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
Moja opinia:  Stosuję krem dopiero trzy dni, więc jako tako głębszych efektów jeszcze nie zauważyłam, ale plusem jest to, że stosuje się go na noc. Działanie złuszczające jednak jest widoczne, szczególnie w dzień po nałożeniu podkładu, co nie do końca mi się podoba. Jestem jednak spokojna i czekam aż moja cera 'zrzuci skórę' w drobnych miejscach i będzie idealnie gładka. Konsystencja jest lekka, przez co krem jest wydajny.
 
Póki co na plus.




 
Terproline contour eyes&lips  Synchroline
 
Krem TERPROLINE eyes & lips poprawia wygląd skóry wokół oczu i ust poprzez działanie wygładzające i uelastyczniające. Dzięki połączeniu składników aktywnych takich jak kwas azjatykowy i madekasowy przeciwdziała powstawaniu zmarszczek oraz spłyca już istniejące. Działa liftingująco na skórę wokół oczu oraz likwiduje cienie pod oczami. Poprawia kondycję skóry przed i po zabiegach medycyny estetycznej np. plastyka powiek, złuszczanie chemiczne, laserowe etc.
 
Cena: 75,00 zł / 15 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
O jego działaniu za dużo Wam nie napiszę, ponieważ jeszcze go nie stosowałam. Konsystencja jednak jest lekka i krem łatwo się rozprowadza.
Może któraś z Was miała już z nim styczność? 



Certified Organic firming green tea body cream LOVE ME GREEN
 
Organiczny balsam ujędrniający do ciała o lekkiej konsystencji. Przeznaczony do codziennej pielęgnacji skóry pozbawionej jędrności. Błyskawicznie poprawia napięcie skóry oraz ujędrnia. Silnie nawilża i jednocześnie wspomaga eliminację tłuszczu z komórek adypocytowych. 
 
Cena: 79,00 zł / 200 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
Moja opinia: Jeśli chodzi o markę Love Me Green to miałam z nią styczność już wcześniej i mam o niej dobrą opinię. Balsam również spełnił moje oczekiwania jeśli chodzi o działanie na skórę. Od razu po nałożeniu można poczuć efekt nawilżenia i napięcia. Natomiast zapach jak dla mnie jest okropny. Zieloną herbatę zawsze lubiłam, ale to zdecydowanie dużo gorsze.
Nie zrażajcie się jednak, przecież nie zapach się liczy lecz działanie. Czyż nie ?



REGENERUM   regeneracyjne serum do rzęs
Regenerum regeneracyjne serum do rzęs o podwójnym działaniu intesywnie pielęgnuje i regeneruje rzęsy, sprawiając że stają się grubsze, dłuższe i widocznie wzmocnione. Regenerum serum do rzęs składa się z dwóch specjalnie opracowanych formulacji:

1. Do stosowania na linię rzęs.
Zawiera odżywcze lipooligopeptydy, które poprzez stymulację cebulek rzęs, nie tylko przyspieszają ich wzrost, ale także zagęszczają i pogrubiają strukturę włosków. Dodatkowo obecny w składzie ekstrakt ze świetlika działa kojąco i łagodząco na delikatną skórę powiek. (4 ml)

2. Do stosowania na całej długości rzęs.
Posiada w swojej formule matrykinę z prowitaminą B5, która wnikając we włókna włosków, spektakularnie je wydłuża i skutecznie ogranicza ich wypadanie. Serum zostało wzbogacone żelem z aloesu i witaminą E, dzięki czemu nawilża, uelastycznia i dogłębnie wzmacnia rzęsy. (7 ml)
 
Cena: 35,00 zł / 4 + 7 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
Tego produktu również dokładnie Wam nie opiszę, ponieważ dopiero zaczęłam stosować. Myślę, że pojawi się recenzja za jakiś czas. A jeśli chodzi o pierwsze wrażenia, to mile zaskoczyło mnie opakowanie i szczoteczka do rzęs. Szczerze powiem, że spotkałam się z tym produktem nie jeden raz w drogeriach, ale nigdy mnie nie zainteresował. Zawsze miałam długie rzęsy, do czasu aż zaczęły mi sporadycznie wypadać, obciążone codziennymi torturami. Zdecydowałam się więc spróbować!





Just Gold   ROBERTO CAVALLI
 
Zapach Just Cavalli Just Gold dla niej to kompozycja kwiatowa orientalna. Stworzona przez mistrza pośród kreatorów perfum Fabrice’a Pellegrin – pracującego dla Firmenich.
 
Cena: 190,00 zł / 30 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
Moja opinia: Jestem absolutnie zakochana. Zapach jest boski. Kobiecy, zmysłowy, odważny. Coś czego potrzebuje każda kobieta na wielkie wyjście. Na pewno trafi do mojej kolekcji już niebawem, pomimo swojej ceny.
 
 
CK Reveal  Calvin Klein
 
CK Reveal to połączenie gruboziarnistej soli, irysów, akordu solarnego oraz piżma i drzewa sandałowego, które uzależnia, kusi i wzbudza pożądanie.
 
Cena: 229,00 zł / 30 ml (Pełnowymiarowy produkt)
 
Moja opinia: Nie zachwycił mnie tak jak Just Gold, ale też jest piękny.


Moja opinia jeśli chodzi o całość?
Spodziewałam się czegoś więcej. Czegoś bardziej oryginalnego, kobiecego. Czuję niedosyt.
 
 
Dodatkowo dla chętnych mam rabat na produkty Love Me Green o tu.
Hasło: VOUCHER CODE
Oferta ważna do 31.01.2015.
Kto pierwszy ten lepszy!
 
Do następnego!
 




czwartek, 20 listopada 2014

Cosmetics by Glossybox

Od pewnego czasu, co miesiąc przychodzi do mnie pudełko z Glossybox. Zawsze jest to ogromna radość, nie tylko z produktów, ale i samego otwierania. Dlatego zapraszam Was do korzystania z oferty. Można kupić jednorazowy beglossy lub zamówić subskrypcję. Wszystko dostępne na stronie internetowej o TU.
A już niedługo niespodzianka: pudełko by Maffashion ; ))

Odżywka do włosów AUSSIE 3 Minute Miracle Reconstructor     
Od producenta:
Dobra wróżka dla włosów, której efekty są widoczne już po 3 minutach. To prawdziwy przebój Aussie podbijający kobiece serca na całym świecie. Ta unikalna intensywna odżywka do włosów zniszczonych zawiera ekstrakt z melisy australijskiej i pomaga zapanować nad niesfornymi czy słabymi kosmykami. Jej wyjątkowa formuła została opracowana po to, by pomóc intensywnie odbudować zniszczone włosy. Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor pomaga wygładzić zniszczone łuski włosów i przywrócić kosmykom gładkość, ułatwia ich rozczesywanie, sprawia, że włosy stają się podatne na układanie i dodaje im niepowtarzalnego blasku. Prawdziwy cud dla wymagających.
Plusy:
- opakowanie; bardzo poręczne. Dopiero po mocniejszym nacisku, produkt powoli pokazuje się na dłoni
- aplikacja; dzięki małemu otworowi nie brudzimy całej butelki
- wygładzenie; tu akurat muszę się zgodzić. Po nałożeniu moje włosy są idealnie gładkie, a po ułożeniu całej fryzury ładnie się błyszczą.
- po dłuższym stosowaniu zauważyłam poprawę kondycji włosów
- zapach
- wydajność
Minusy:
- nie widzę poprawy przy rozczesywaniu
Podsumowując: myślę, że odżywka jest warta swojej ceny - ok. 24zł / 250ml. Jeżeli jesteście zainteresowane, można ją nabyć w Rossmannie.


Łagodząca i nawilżająca woda micelarna do demakijażu LE'MAADR
Od producenta:
Specjalistyczna woda micelarna do wszystkich typów skóry, zwłaszcza wrażliwej i suchej:
• łagodzi podrażnienia, zmywa makijaż
• po pilingu, depilacji, zabiegach kosmetycznych
• aktywne składniki nawilżają i trwale poprawiają witalność skóry Specjalistyczna woda micelarna do demakijażu twarzy i oczu, zawierająca substancje nawilżające i łagodzące, m.in.: alantoinę, d-panthenol, aloes. Łagodzi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia i uczucie dyskomfortu. Skóra jest odpowiednio nawilżona, staje się gładka i elastyczna.
Przebadana dermatologicznie.
Nie zawiera parabenów.
Plusy:
- dobrze zmywa makijaż, nawet ten wodoodporny
- po użyciu można wyczuć, że skóra jest gładsza i odżywiona
- jest pozbawiona parabenów
- wygodna butelka, ułatwiająca aplikację
- bardzo wydajna
Większych minusów nie ma, może jedynie to, że jest dostępna w Superpharm, której niestety nie ma w moim mieście. Myślę, że cena nie jest wygórowana i warto się w nią zaopatrzyć - 29,00zł / 500ml.

Odżywka 5 w 1 do skórek i paznokci CZTERY PORY ROKU
Od producenta:
Skutecznie regeneruje słabe i zniszczone paznokcie oraz skórki wokół nich. Innowacyjna formuła z kompleksem 5 naturalnych olejków wzmacnia i uelastycznia płytkę paznokcia, chroniąc ją przed łamaniem i rozdwajaniem. Formuła bez formaldehydu, wygodny aplikator i innowacyjne opakowanie mieszczące się w każdej torebce. Główny atut odżywki do skórek i paznokci to skład oparty o 5 cennych olejów: arganowy, rycynowy, sezamowy, z awokado oraz oliwa z oliwek.
Plusy:
- nawilża i regeneruje skórki
- łatwa aplikacja
- wygodne opakowanie
- przyjemny zapach
- brak uczucia tłustej skóry
- wydajność
- cena - 9,90/2 ml
Niestety nie wiem czy wzmacnia paznokcie, ponieważ na swoich mam żele i nie jestem w stanie stosować dłuższy czas. Jedno wiem, że jest świetna! Polecam każdemu kto ma problem ze suchymi skórkami. 


Krem nawilżający AMADERM
Od producenta:
Przeznaczony jest dla osób ze skórą suchą, wywołaną leczeniem dermatologicznym lub czynnikami atmosferycznymi (np. niska temperatura, wiatr). Może być także stosowany przez osoby, u których suchość ma podłoże genetyczne. Zaawansowana formuła kosmetyku sprawia, że skóra staje się głęboko i długotrwale nawilżona. Krem łagodzi, koi podrażnienia, jakie występują po różnego rodzaju terapiach czy zabiegach dermokosmetycznych. Niweluje nieprzyjemne uczucie napięcia skóry, świąd, pieczenie. Regularne stosowanie kremu zapobiega łuszczeniu, wysuszaniu, pękaniu naskórka, przywraca skórze miękkość i gładkość. Staje się ona bardziej delikatna, zregenerowana, nabiera zdrowego, naturalnego wyglądu. Delikatna kremowa formuła sprawia, że kosmetyk łatwo się rozprowadza, szybko się wchłania, pozostawiając na skórze lekki, aksamitny film ochronny. Nie powoduje jednocześnie nadmiernego świecenia ani błyszczenia suchej skóry. Kosmetyki są bezpieczne nawet dla cery skłonnej do podrażnień i alergii. Nie zawierają parabenów ani produktów ropopochodnych. Krem nie posiada zapachu, barwników, nie powoduje żadnych reakcji alergicznych. Może być stosowany zarówno do codziennej ochrony skóry suchej, jak i podczas różnego rodzaju terapii, zabiegów powodujących wysuszenie czy podrażnienie skóry. Substancje aktywne:
• urea – wykazując działanie nawilżające oraz zmiękczające, umożliwia przenikanie składników aktywnych do głębszych warstw skóry.
• allantoin – zapobiega nadmiernej utracie wody i pobudza regenerację naskórka, dzięki czemu zmniejsza zaczerwienia i łagodzi podrażnienia, chroni przed czynnikami zewnętrznymi.
• linum usitatissiumum – pobudza procesy regeneracji skóry właściwej i naskórka, skutecznie poprawiając kondycję skóry.
• theobroma cacao – łagodzi podrażnienia spowodowane czynnikami zewnętrznymi, zwiększa elastyczność skóry i widocznie poprawia jej wygląd, nadając blasku i aksamitnej gładkości.
Plusy:
- głębokie nawilżenie suchej skóry
 - łatwa aplikacja
- przeznaczony dla osób skłonnych do alergii
 Minusy:
- uczucie tłustej skóry
- świecenie się skóry
- nie sprawdza się pod makijaż, przez co ja stosuję go na noc
Jeśli miałabym kupić go w sklepie, zastanowiłabym się dwa razy. Osobiście nie lubię kremów, które dają uczucie tłustej skóry i jestem zmuszona 'męczyć' je w nocy. Uważam, że cena jest trochę wysoka, ale proponuję wypróbować na własnej skórze - 29zł/50ml.



Chocolaterapia Peeling Dotleniający SANASE
Od producenta:
Delikatny peeling enzymatyczny, który dostarcza skórze tlenu i nadaje jej gładkość i miękkość. Zawarty w nim tlenek cynku oczyszcza skórę, pochłaniając i usuwając nadmiar sebum. Zawiera wyciąg z kakaowca o działaniu nawilżającym.
Plusy:
- konsystencja kremu
- zapach
- opakowanie
- uczucie gładkości i miękkości skóry
Zazwyczaj nie lubię peelingów do ciała, ale ten mnie miło zaskoczył. Zapach jest bardzo przyjemny, a przede wszystkim nie kruszą się z niego drobinki jak z klasycznych peelingów. Aplikacja jest bezproblemowa, przez co i zabieg jest przyjemny. Zdecydowanie polecam!
Dostępny na: klik
Czekoladowy krem pod prysznic BINGOSPA
 Od producenta:
Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa nakarmi Twoją skórę, a Ciebie napełni radością i chęcią do działania. Lekka, puszysta piana zmysłowo otuli Twoje ciało, a kuszący zapach czekolady wyzwoli pozytywną energię. Zniewalający, apetyczny zapach czekolady przynosi uczucie pełnego odprężenia, usuwa zmęczenie i uspokaja, a bogata receptura doskonale myje i oczyszcza skórę, nawilżając ją. Aromatyczny prysznic zapewnia cudowną świeżość i relaks po całym dniu, pozostawiając długotrwały efekt miękkiej, jedwabiście gładkiej i uwodzicielsko pachnącej skóry. Zawarta w czekoladzie kofeina oczyszcza skórę z toksyn, działa wyszczuplająco i antycellulitowo. Czekolada zawiera również wiele żelaza, cynku, magnezu i wapnia, które przyspieszają krążenie krwi w organizmie, zmniejsza też wszelkie obrzęki na skórze. Czekoladowy krem pod prysznic BingoSpa wzmacnia i chroni warstwę lipidową skóry. Działa antystarzeniowo i poprawia samopoczucie, stymulując produkcję endorfin.
Plusy:
- konsystencja
- zapach
- opakowanie
- efekt miękkiej i pachnącej skóry
I nic więcej nie potrzeba. Od pewnego czasu zastanawiałam się nad kupnem czegokolwiek z BingoSpa. A tu niespodzianka. Miałam okazję zobaczyć jakiej jakości są ich produkty. Oczywiście polecam! I mam dla Was rabat. Przy zakupie za min. 100zł jest 50zł taniej. Oferta ważna od 10.03.2014 do wyczerpania puli bonów. Kto pierwszy ten lepszy, także udanych zakupów!
KOD: BINGOSPADLAMNIE
Do następnego!

niedziela, 16 listopada 2014

Checked shirt

 
Od pewnego czasu po sieci krążą zachwyty na temat koszul w kratę. Długo się wstrzymywałyśmy, ale w końcu jest i u nas!
 



 




 
koszula/shirt - Camaieu
spodnie/pants - Stradivarius
buty/shoes - no name
torebka/bag - Aldo
kurtka/jacket - Orsay
okulary/glasses - no name

Do następnego!


wtorek, 11 listopada 2014

Favourite lipsticks

Kobiety są różne. Takie, które stawiają na naturalność i te, które dobrze czują się w makijażu. Ja zdecydowanie zaliczam się do drugiej grupy. Co nie znaczy, że tupię nogą, kiedy muszę wyjść na chwilę poza dom bez makijażu. Mój makijaż nie jest mocny, lubię podkreślić oczy, czasami usta, ale nie lubię efektu maski - gdy widać, że ten makijaż na prawdę jest. 
Usta - o nich dzisiaj będzie mowa. 
Jak pewnie większość z Was, uwielbiam wszelkie specyfiki do ust. W dzisiejszym poście pokażę Wam moje ulubione szminki i błyszczyk. Jest tego dużo więcej, ale nie wszystko na raz. 


1. Isadora - ognista czerwień. Jest idealna do ciemnych zestawów. Świetnie podkreśla usta, nie wysusza. Dobrze się nią manewruje, gdyż ma wąski czubek. Długo się utrzymuje. Jedynym minusem jest dość wysoka cena, ale czasami warto zapłacić trochę więcej.

2. Catrice - obydwie szminki mam już od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Nie są tak idealne jak Isadora, ponieważ lekko wysuszają usta i trzeba najpierw zastosować balsam. Gama kolorystyczna jest bogata i można znaleźć swój ulubiony kolor w takich drogeriach jak Natura czy Rossmann. Moim faworytem jest czerwień, różu używam rzadziej. 

3. Bell - to jeden z najlepszych błyszczyków, jakie miałam szansę testować do tej pory. W swojej kolekcji posiadam dwa modele, jasny róż, który widzicie na zdjęciu i Nude. Ten drugi jest moim ulubieńcem. Bardzo ładnie wygląda na ustach i długo się utrzymuje. Co więcej, nawilża. Jeśli jeszcze jej nie stosowałyście, to na prawdę polecam!



A Wy macie jakieś ulubione ?

Do następnego!


sobota, 8 listopada 2014

Beige cape

 Pomimo, iż mam na sobie cieplejszą narzutkę, niech Was nie to nie zmyli. Pojawią się jeszcze jesienne rzeczy, gdyż w moim mieście pogoda ma różne humory. Tydzień temu chodziłam w ciepłej kurtce, wczoraj jedynie w czarnej skórkowej kurtce. No cóż, widocznie i pogoda ma swoją osobowość. ;)
 



 



 
narzutka/cate - no name
buty/shoes - Deichmann
 
Do następnego!

 

wtorek, 4 listopada 2014

New in - November

Małymi kroczkami, nie ubłagalnie zbliża się zima. Śniegu jeszcze nie widać, ale to tylko kwestia czasu. Zapewne wielu z Was zaczyna się rozglądać za cieplejszymi dodatkami i innymi gadżetami niezbędnymi w tej porze roku. Ja już jestem na tym etapie, a Wam jak idzie? 



Buty są jednym z moich najlepszych łupów tego sezonu. Wołały mnie z witryny sklepowej. Z początku jednak miałam mieszane uczucia ze względu na cenę (ponieważ są skórzane). Ich pierwotna cena wynosiła ok. 230zł i na to też się nastawiłam. Po podejściu do kasy ekspedientka mówi, że na buty jest obniżka i kupiłam je za ok. 160zł! Też jesteście zszokowani? Wyobraźcie sobie moją minę przy kasie ; )) 

Tangle Teezer chodziła mi po głowie od dłuższego czasu - przyda się na splątane włosy podczas zimy. 

Świeczkę o zapachu karmelu znalazłam w drogerii Hebe - jest obłędna. 





buty/shoes - Cropp 
Tangle Teezer - Hebe
świeczka/candle - Hebe
pozostałe/other - Hebe

Napisała: Klaudia

Do następnego!